Utwory:
1. Welcome (Hansen)
2. Lust For Life (Hansen)
3. Heaven Can Wait (Hansen)
4. Space Eater (Hansen)
5. Money (Hansen)
6. The Silence (Hansen)
7. Hold Your Ground (Hansen)
8. Free Time (Scheepers)
9. Heading For Tomorrow (Hansen)
10. Look At Yourself (Hensley)
11. Mr. Outlaw (Scheepers) *
* - japoński bonus
Reedycja – bonus tracks:
11. Mr. Outlaw (Scheepers)
12. Lonesome Stranger (Hansen)
13. Sail On (Hansen)
Produkcja: Kai Hansen
Kai Hansen – gitara, śpiew
Ralf Scheepers – śpiew
Uwe Wessel – gitara basowa
Mathias Burchardt – perkusja
TEKSTY UTWORÓWO płycie:
Po odejściu z Helloween Kai
postanowił nagrać album wraz ze swoimi przyjaciółmi z młodości (Scheepersem i
Schlachterem)… Początkowo miał to być solowy projekt Kai’a, jednak sesja
nagraniowa wypadła na tyle dobrze, ze projekt Kai’a przekształcił się w
prawdziwy zespół! I tak powstała debiutancka płyta Gamma Ray - „Heading for
Tomorrow”.
Płyta rozpoczyna się od nastrojowego intra „Welcome”,
które znakomicie wprowadza słuchacza w klimat panujący na krążku. Po minucie
nastaje czas na ”Lust for Life” – i od razu zostajemy powaleni na maxa! Mocne
wejście, świetny wokal i praca gitar oraz ogólna szybkość – do główne cechy tego
świetnego utworu. Następnie przychodzi pora na „Heaven can Wait” – i tutaj
dopiero chłopaki pokazują, na co ich tak naprawdę stać! Świetna melodyjność,
perfekcyjna praca gitar i nastrojowy „chórkowy” refren czynią ten utwór po
prostu genialnym! Następnie przychodzi czas na „Space Eater”, lekki odpoczynek
po „Heaven can Wait”. Utwór wolniejszy od poprzedników, został osadzony w
klimatach s-f, dzięki czemu zyskał ciekawy klimacik – ogólnie kolejny bardzo
dobry kawałek. Następnie ciekawą pracą gitar wita nas nieco wesoły „Money”,
którego tekst daje do myślenia ;).
Szóstą pozycję na krążku zajmuje „The Silence”. Jest to
jeden z najlepszych utworów na płycie – kolejna perełka! Świetna linia wokalna i
przecudowna solówka Kai’a – po prostu cudowna balladka! Następnie przychodzi
moment na „Hold Your Ground”. Jest to utwór o dość dużej szybkości i nawet całkiem
ciekawy – jednak odstaje nieco poziomem od swoich poprzedników….Ale Kai i spółka
szybko się rekompensuje, gdyż kolejnym utworem jest „Free Time” – osadzony w
średnim tempie, kolejny „majstersztyk” Promienistych!
I tak w znakomitym nastroju dochodzimy do tytułowego utworu. ”Heading for Tomorrow” wita nas „chóralnie”, po czym przechodzi w ciężkie, agresywne riffy.
Jest to niezwykle barwna, ponad 14 minutowa kompozycja, której świetności nie
jest się w stanie opisać – to po prostu trzeba usłyszeć samemu! Na zakończenie
płyty mamy niewyróżniający się niczym szczególnym „Look at Yourself”…
Reasumując, debiutancka płyta „Promienistych” okazała
się kawałkiem solidnego power metalowego grania, które bez zastanowienia mogę polecić
każdemu! Świetna linia wokalna połączona z bardzo dobrą melodyjnością i genialną
pracą gitar – to bez wątpienia główne cechy tego świetnego albumu!
Moja ocena tej płyty to: 9/10.
Dodatkowe grafiki:

(okładka pierwszego wydania)
|

(środek)
|

(okładka reedycji - przód)
|

(okładka reedycji - tył)
|
|
|

(płyta - reedycja) |
|