|
Ostatnie występy zespół
zagrał już w 1992 roku w Japonii, a niedługo po powrocie z Kraju Kwitnącej Wiśni
podał do wiadomości publicznej, że z powodu nieporozumień i częstych zatargów z
resztą muzyków kapelę opuścili Uwe Wessel i Uli Kusch (którzy
założyli swój własny band AXE LE CHAPELLE, z którego Uli
odszedł w 1994 r. do HELLOWEEN!), a grupa cały rok zamierza
poświęcić na pisanie nowych piosenek i szukanie nowej sekcji rytmicznej.
I po kilku
miesiącach poszukiwań do Hansena i spółki dołączają dwaj młodzi muzycy z
hamburskiej ANESTHESII – basista Jan Rubach i perkusista
Thomas Nack. Okazało się również, że na wykończeniu znajdują się prace
związane z budową własnego studia, firmowanego nazwiskiem „szefa” – Hansen
Studio.
Nie upłynął jeszcze rok gdy do
sklepów trafiła EP-ka „Future Madhouse”, wytłoczona w limitowanej ilości
2000 kopii, która podobno jest jeszcze dostępna w Japonii (piszę podobno,
chociaż mi nie udało się jej sprowadzić – Przemo), a zawierająca dłuższą wersję
„Gamma Ray” oraz wersję demo „Dream Healer”.
A już w czerwcu 1993 roku na
rynku ukazuje się trzeci LP – „Insanity And Genius”. I znowu nie obywa
się bez porównania do poprzedniej formacji Hansena, a to za sprawą
okładki, którą wykonał Kai Karczewski, syn państwa... Karczewskich,
którzy stworzyli pierwsze cztery okładki na płyty HELLOWEEN. Lecz
tu podobieństwa się kończą, gdyż nowy album różnił się nie tylko od tego co
tworzyli Weikath & Co. , ale także od dwóch poprzednich wydawnictw
GAMMY. Również różniły się od siebie wersje winylowa i CD – miały
trochę pomieszany zestaw utworów oraz „przesterowany” czas (skrócona wersja
„Gamma Ray” na analogu). Nowe utwory (m.in. rewelacyjne „Tribute To The
Past”, „No Return” czy „Last Before The Storm”) zespół
zaprezentował na kilkudziesięciu występach m.in. na wielkim festiwalu „Melodic
Metal Strikers Back” , gdzie u boku GAMMA RAY wystąpiły takie
zespoły jak HELICON, CONCEPTION i RAGE.
Z tego koncertu pochodzą nagrania, które ukazały się na drugim wideo grupy –
„Lust For Life” oraz na podwójnym CD – „Power Of Metal”.

Wiosną 1994 r.
zespół wyruszył na drugą część tournee, ale tym razem jako support...
MANOWAR! Joey De Maio i Eric Adams tak komentowali : „To
najlepszy support jaki kiedykolwiek mieliśmy”. Nic dodać, nic ująć! Jeszcze
tylko panowie wyjechali na Daleki Wschód by dać sześć przedstawień (już jako
główna gwiazda) i wzięli się za ukończenie kolejnej płyty studyjnej.
Ale zanim do tego
doszło nastąpiła kolejna zmiana. Z zespołem musiał się pożegnać (decyzją
Hansena i spółki) dotychczasowy wokalista grupy, Ralf Scheepers!
Powodów takiej decyzji było kilka. Pierwszym: zbyt duża odległość miejsca
zamieszkania, przez co kontakty wszystkich członków były dość ograniczone (Ralf
pracował w firmie elektronicznej w Stuttgartdzie i nie mógł przeprowadzić się do
Hamburga – obawiał się, że nie znajdzie tam zatrudnienia). Drugim powodem takiej
decyzji było zachowanie Scheepersa, który starał się o posadę w
JUDAS PRIEST. Ostatecznie nic z tego nie wyszło (a Ralf jest
obecnie gardłowym rewelacyjnego, trochę „judasowego”, PRIMAL FEAR),
ale niesmak pozostał. No i ostatnim, był fakt, że większość fanów w Europie
(wbrew opinii fanów japońskich) chciało by Hansen znów stanął za
mikrofonem. No i życzeniom fanów stała się zadość.
I tak po prawie
dziesięcioletniej przerwie znów mogliśmy usłyszeć wokal Hansena (nie
licząc jego występów gościnnych) na studyjnych nagraniach, bo w marcu 1995 roku
do sklepów trafiła Ep-ka „Rebellion In Dreamland” (również wydana w
limitowanej wersji 2000 kopii), zawierająca cover HAULOCAUST „Heavy
Metal Mania”, wersję demo utworu „As Time Goes By” (z albumu „Sigh
No More”) oraz wideo do utworu tytułowego, zarejestrowane w
Budapeszcie.
Album „Land Of
The Free” ukazał się w maju tego samego roku i dla wielu fanów do dziś
uznawany jest za najlepszy LP w historii grupy! Nie będę tu wymieniał żadnych
kawałków, gdyż na tej płycie nie ma słabych utworów! Dodatkowym rarytasem dla
fanów był gościnny „występ” Michaela Kiske (który zaśpiewał w całości
„Time To Break Free” i wraz z Hansi Kurschem udzielał się przy
chórkach do utworu tytułowego). Także media i poważne instytucje miały podobne
zdanie na temat tego krążka: cały album był przesłuchiwany w oficjalnym
Niemieckim Związku Kontroli Przebojów – German Media Control Charts! I
tylko jedna informacja na płycie przyćmiła cały jej blask. Przy ostatnim utworze
– „Afterlife” – znalazła się informacja, że jest on zadedykowany Ingo
Schwichtenbergowi, tragicznie zmarłemu perkusiście HELLOWEEN...
Jeszcze w czerwcu
muzycy wyruszają razem z RAGE, GRAVE DIGGER i
RUNNING WILD na objazdowe występy „Summer Metal Meetings”,
by po powrocie nagrać kolejną Ep-kę – „Silent Miracles” , singla z
największymi balladami grupy, zawierająca remixy klasycznych kompozycji jak i
dwa zupełnie nowe kawałki („Miracle” i „A While In Dreamland”),
który, z różnych powodów, ukazał się dopiero w lutym 1996 roku.
Pod koniec 1995
roku grupa wyruszyła na, zakończone ogromnym sukcesem, wielkie europejskie
tournee, podczas którego zarejestrowano nagrania, które znalazły się na
pierwszym oficjalnym krążku koncertowym „Alive ’95”. Płyta ta ukazała się
w maju 1996 r. – wersja japońska jako bonusy zawiera kawałki z „Lust For
Life” , tak samo jak wersja amerykańska. I jest to jedna z najlepszych płyt
koncertowych w historii metalu, bez żadnego zbędnego gadania – rządzi tylko Kai
i muzyka! W tym czasie zespół wyruszył na drugą część trasy (tym razem do
Japonii), a jednym faktem, który należało by odnotować jest występ w Tokio w
grudniu 1996 roku, podczas którego z chłopakami wystąpili... Timo Tolkki
i Timo Kotipelto (który zaśpiewał...
„Time To Break Free”!!!).
Niedługo potem nadeszła
wieść, że Thomas i Jan zdecydowali się opuścić grupę. Thomas
chciał się bardziej skupić na swoim poprzednim projekcie ANESTHESIA
(chociaż później nagrał kilka płyt z IRON SAVIOR Sielcka,
gdzie cały czas się udziela), a Jan nie widział dla siebie miejsca w
zespole po tym, jak Dirk postanowił wrócić do gry na basie. Panowie
rozstali się w przyjaźni (jeszcze podczas wrześniowej trasy z RAGE
i STRATOVARIUS po Hiszpanii, Thomas pomagał chłopakom na
perkusji), a nowymi członkami zostali Henjo Richter (gitara) i
Daniel „Dan” Zimmermann (perkusja). I w takim składzie zespół przystąpił do
pisania nowego materiału na kolejną płytę, noszącą roboczy tytuł „Men,
Martians And Machines” i mającą być konceptem nawiązującym do filmów
„Star Trek” i „2000 Space Odysse”.
<<< Wróć
Dalej >>>
|