|
Piąty już album studyjny „Somewhere Out In Space” (utwór
tytułowy z projektu roboczego znalazł się również na płycie) ukazał się na
początku 1997 roku, a promowała go EP-ka „Valley Of The Kings” (na której
znalazł się m.in. utwór „Victim Of Changes”, jeden z dwóch coverów
JUDAS PRIEST, które zostały nagrane na podwójny album w hołdzie dla tej
kapeli – drugim był „Exiter” z Scheepersem na wokalu). Płyta i
cały jej koncept z miejsca uznane zostały za genialne, a w niesłychanie
pozytywnych recenzjach pisano o albumie, że to „kamień milowy w metalowej
historii” (posłuchajcie tylko Richterowego „Skrzydlatego Konia”)! W
listopadzie grupa wyjechała na trasę po Japonii, gdzie była po prostu
ubóstwiana, a także (po raz pierwszy w swojej historii) udała się na tournee po
Ameryce Północnej.
W tym samym mniej więcej czasie Scheepers wraz z
Mattem Sinnerem założyli, wspomniany już PRIMAL FEAR, by na
początku 1998 roku wydać pierwszy album pod takim samym tytułem. Muzyka na tej
płycie jest tak dobra, że fani...„Księży” uznali, że tak właśnie powinien
brzmieć nowy krążek JUDAS PRIEST, zamiast wydanego wtedy „Jugulatora”!
Na płytce tej gościnnie zagrał również... Kai Hansen (było to kilka
riffów i prawie wszystkie solówki)!
W październiku 1998 roku GAMMA RAY rozpoczęła
pracę nad kolejnym concept-albumem. Wszystko zajęło kilka miesięcy i tak na
początku 1999 roku ukazuje się „Powerplant” – wspaniałe wydawnictwo
wracające do tematu z „Somewhere...”. Po prostu nie ma tam słabego
numeru, a takie kawałki jak „Anywhere In The Galaxy”, „Razorblade Sigh”,
„Gardens Of The Sinner” czy rewelacyjny cover... PET SHOP BOYS
„It’s A Sin” powalają na kolana! Kolejnym smaczkiem był fakt, że okładkę
zaprojektował i namalował (wg pomysłu Kaia)... Derek Riggs, znany
ze współpracy z IRON MAIDEN.
Albumu nie promował żaden
singiel, ale Kai nie marnował czasu i pomógł chłopakom z HAMMERFALL
nagrać EP-kę pod znanym tytułem...
„I Want Out”!!
Przypominają się czasy
HELLOWEEN...

Kiedy
większość ludzi zastanawiała się nad tym co nam przyniesie rok 2000, jaki będzie
nadchodzący wiek, panowie wydali podwójną, pięknie wydaną składankę „Blast
From The Past” (w Japonii pojawiła się również płyta z utworami w wersji
karaoke o prostym tytule „Karaoke Album”). Na pierwszym CD znalazły się
utwory z trzech pierwszych płyt grupy, zaśpiewane przez samego Hansena, a
na drugiej najlepsze utwory z trzech ostatnich. Nie wszyscy są zachwyceni tym
wydawnictwem, ale dla mnie jest to bardzo ciekawa pozycja.
Zespół nie dał nam długo czekać na kolejny album studyjny.
Kiedy jednak nowa płyta była już gotowa i grupa podpisała nowy kontrakt z
dotychczasową wytwórnią Noise Records (początek 2001 roku), okazało się, że całą
wytwórnię wykupił koncern Sanctuary Music Group (którego oddział zajmuje się
menadżmentem... HELLOWEEN!) – dotychczasowy szef Noise, Karl
Ulrich Waltenberg, po prostu znudził się już muzyczną sceną i zajął się
czymś innym. I tak pod szyldem Metal – Is - Records (jednego z oddziałów
koncernu) na rynek trafia „No World Order”, zainspirowana książką jednego
z przyjaciół muzyków, traktującą o spiskowej teorii dziejów, o masonach i
templariuszach, którzy mieli i mają wpływ na losy świata. Przy okazji wydania
tego longa znowu pojawiły się głosy (tak jak dawno, dawno temu przy okazji
wydania „Keeper Of The Seven Keys...2” HELLOWEEN), że dużo
elementów na nowej płycie kojarzy się z innymi zespołami: „Oczywiście, gdy
komponowaliśmy materiał na „No World Order” zdawaliśmy sobie sprawę, że
niektóre elementy przypominają jakieś znajome utwory, ale pomyśleliśmy sobie: no
i co z tego? Nie zrezygnujemy z tych kompozycji tylko dlatego, że mogą kojarzyć
się z jakimiś kompozycjami, nieważne czy to naszymi, czy też innych zespołów”.
Identycznie miała się sprawa z wspomnianą już dyskusją na temat melodii z „I
Want Out” pojawiającej się również na nowej płycie, na bazie której oparte
jest też „Road To Hell” Dickinsona: „Wydaje mi się, że to bardzo
nośna melodia i gdy ktoś usłyszy ją raz, może po paru latach odtworzyć ją i
wziąć za swój pomysł. Nie wiem czy Bruce Dickinson słyszał „I Want Out”,
faktem jednak jest, że „I Want Out” powstało dużo wcześniej niż „Road
To Hell” i jeśli ktoś wykorzystał czyjś pomysł to Bruce nasz, a
nie my jego”. Niedługo potem zespół wydał singiel „Heaven Or Hell”, na
którym znalazł się cover THIN LIZZY „Angel Of Death” (na
japońskiej wersji płyty znalazł się również kawałek „Trouble”). Jednak
płytka ta była do zdobycia jedynie poprzez fan-club oraz podczas koncertów
(posiadam tylko kartonowe wydanie tej EP-ki – P.)
Ale trochę wcześniej, gdy zespół miał już wyruszyć na
wspomnianą trasę, doszło do kolejnej zmiany w zespole! Na szczęście
tymczasowej... Dirk miał kłopoty z kolanem i musiał się poddać zabiegowi,
co spowodowało, że nie mógł wraz z resztą grupy rozpocząć europejskiego tournee.
Ale wtedy z pomocą przyszedł bliski znajomy chłopaków (od kilku lat „dyniowaci”
i „promieniści” znów się ze sobą dobrze czują!), niejaki...Markus Grosskopf
z HELLOWEEN!!! Dla niektórych fanów było to bodajże spełnienie
marzeń, ale sen nie trwał długo – Markus zastępował Schlachtera
tylko przez dwa tygodnie (a na nauczenie się całego materiału miał tylko
tydzień!): „Zadzwoniłem do Markusa, ponieważ był on jedyną osobą, która
mogła się tego podjąć; a gdy graliśmy już razem czułem pewną nostalgię. Nie chcę
przez to powiedzieć, że chciałbym byśmy znów grali razem w HELLOWEEN,
ale po prostu przywoływało to wiele wspomnień”
<<< Wróć
Dalej >>>
|