|
Na początku 2002 roku zespół postanowił wydać reedycję wszystkich
albumów studyjnych jakie ukazały się do 2000 roku. Żeby uatrakcyjnić ofertę
wydano przepiękny box w formie sześcianu, w którym znalazło się sześć płyt, a
każda z nich posiadała nową okładkę, która łączyła się z pozostałymi tworząc
wspaniały artwork, który również znalazł się w formie plakatu. W dodatku do
każdej z sześciu płyt, oprócz podstawowego zestawu utworów, dodano po trzy
bonusy – albo kawałki nagrane przy okazji tworzenia danej płyty, albo jakieś
covery lub po prostu „singlowe” tracki koncertowe. Dla każdego fana rarytas
(nawet mimo posiadania singli)! I niby wszystko ładnie, jednak Hansen i
spółka nie byli do końca zadowoleni z wyglądu poszczególnych okładek
(szczególnie pociętej wkładki do „Sigh No More”): „To ciągnie się za nami
już od czasu pierwotnego wydania „Sigh No More”. Naprawdę mocno się
wkurzyłem, gdy zobaczyłem, jak to wygląda. Ludzie bardzo często pytali się co to
właściwie ma być. Natomiast, gdy zobaczyłem, że wytwórnia tę samą wkładkę
wsadziła do reedycji wkurzyłem się jeszcze bardziej, ale niestety nic już nie
mogłem na to poradzić” (szczerze mówiąc pirackie wydania tych albumów prezentują
się jak oryginały, he he, gdyż mają bombowe okładki – Przemo)
W niedługim czasie po
ukazaniu się tego boxu, nadeszła kolejna wiadomość z obozu zespołu nawiązująca
do HELLOWEEN. Właśnie grupę tą (na „prośbę” pozostałych członków)
opuścili perkusista Uli Kusch (którego zastąpił Marc Cross) i
gitarzysta Roland Grapow (niedługo potem założyli swoją własną formację
MASTERPLAN!). Weikath na miejsce tego ostatniego widział
tylko jednego człowieka – Henjo Richtera z GAMMA RAY! Po
kilkunastu dniach niepewności i rozmyślania Henjo zdecydował, że
pozostaje w dotychczasowej grupie: „Bardzo się wkurzyłem, gdy dowiedziałem się,
że Michael zaproponował posadę gitarzysty Henjowi. To tak, jakby
zapytał, czy może wydymać moją dziewczynę, hehehe. Takich rzeczy po prostu się
nie robi. Tym bardziej, że Henjo ubiegał się o posadę w HELLOWEEN
po moim odejściu, jednakże wtedy przyjęli Rolanda. Teraz natomiast, gdy
Henjo od kilku lat jest członkiem GAMMA RAY, Michael
doszedł do wniosku, że jest im potrzebny. Nie miało to jednak większego wpływu
na moje stosunki z Michaelem, po części dlatego, że miałem osobistą
satysfakcję, iż Henjo postanowił zostać w GAMMA RAY”. I od
razu po tych niedoszłych przetasowaniach z resztą muzyków wyruszył na kolejną
trasę z myślą o zarejestrowaniu materiału na nowy album, mający się ukazać w
marcu 2003 roku, koncertowy „Skeletons In The Closet” (z trasy o tej
samej nazwie): „Niektórzy fani w ciągu ostatnich kilku lat widzieli nas już trzy
lub cztery razy, a my właściwie zawsze graliśmy prawie te same utwory poszerzone
jedynie o kompozycję z aktualnie promowanej płyty. Pomyśleliśmy zatem, że
kolejne takie same koncerty mogą być dla nich po prostu nudne. Dlatego też
zrobiliśmy głosowanie w internecie na utwory, jakie fani chcieliby usłyszeć
podczas tej trasy. Następnie wzięliśmy listę, jaka powstała w wyniku tego
głosowania i część z utworów wywaliliśmy, a na ich miejsce dołożyliśmy swoje
typy, gdyż my też chcieliśmy mieć z tego coś dla siebie, hehe. W trakcie tej
trasy zarejestrujemy podwójny album koncertowy”. Nie będzie natomiast żadnego
DVD, o które również dopytują się fani: „Nie, nie będziemy nagrywać DVD, jeszcze
nie teraz. Nie zrobimy tego, gdyż chcemy by na video został uwieczniony koncert
z naszym klasycznym setem, toteż wydanie DVD planujemy na rok 2005”.
Niedługo po wydaniu tego boxa okazało
się, że „Promieniści” (po raz pierwszy w historii!) mają pojawić się w „Spodku”
na festiwalu „Mystic Festival”! Marzenia czasami się spełniają i mieliśmy
okazję zobaczyć jeden z najlepszych obecnie zespołów na metalowej scenie w
akcji! Nie będę w tym miejscu opisywał tego koncertu, muszę tylko szczerze
przyznać, że było to jedno z najpiękniejszych wydarzeń w moim życiu (a wierzcie
mi, że trochę ich było - Przemo)!!! To było po prostu niesamowite – koncert,
atmosfera, wszystko! A do tego genialni muzycy (pewno zauważyliście, że
technicznym GAMMY jest etatowy gitarzysta IRON SAVIOR
– Joachim „Piesel”)! i sam mały Wielki Kai! Chyba jeszcze żaden
muzyk nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak ten niesamowicie skromny,
sympatyczny i po prostu rewelacyjny człowiek!!!
I
tak w 2003 roku do sklepów trafiła w końcu dwupłytowa, wydana w formie
przepięknego digi packu, kolejna koncertowa płyta zespołu, zapowiadana, „Skeletons
In The Closet”! Wydawnictwo to zawiera 18 rewelacyjnych utworów (m.in. „Victim
Of fate”

Helloween – japończycy dostali
jeszcze kawałek w postaci helloweenowego „Ride The Sky”) i śliczna, 16 kartkowa
książeczkę ze zdjęciami z koncertu i zza kulis. W nagraniu tych zarejestrowanych
koncertów pomagał klawiszowiec Axel Mackenrott, etatowy muzyk wspomnianego
wcześniej MASTERPLAN!
To
przepiękne wydawnictwo jest jak na razie ostatnia płytą sygnowaną logiem Gamma
Ray. Lecz nie powinniśmy się martwić, gdyż z pewnością w niedługim czasie
panowie uraczą nas swoim kolejnym, cudownym wydawnictwem . Czego sobie i Wam
życzymy!
Korbend i Przemo
P.S.
(wszystkie
cytaty to fragmenty rozmowy Tomka i Marcina Książków („Heavy Metal Pages”) z
Kai’em Hansenem na kilkadziesiąt minut przed wyjściem grupy na deski
„Spodka” )
<<< Wróć
|