Wydawnictwa


   Albumy Studyjne
   Single
   Kompilacje
   Video / DvD
   Bootlegi
   Promo
   Tributes
   Występy Gościnne
   Bootlegi Video
   Bilety
   Koszulki
   Tourbook'i
   Gadżety
   Autografy
 

Albumy


   Skeletons In The Closet
   No World Order
   Powerplant
   Somewhere Out In Space
   Alive '95
   Land Of The Free
   Insanity And Genius
   Sigh No More
   Heading For Tomorrow
 

 
   Land Of The Free (Noise/KOCH Intern. 1995) - (Sanctuary Records 2002)

Utwory:

1. Rebellion In Dreamland (Hansen)
2. Man On A Mission (Hansen)
3. Fairytale (Hansen)
4. All Of The Damned (Hansen)
5. Rising Of The Damned (Hansen)
6. Gods Of Deliverence (Rubach/Hansen)
7. Farewell (Schlachter)
8. Salvation’s Calling (Rubach)
9. Land Of The Free (Hansen)
10. The Saviour (Hansen)
11. Abyss Of The Void (Hansen)
12. Time To Break Free (Hansen)
13. Afterlife (Rubach/Hansen)

Reedycja – bonus tracks:

14. H.  M. Mania (Dudley/Mortimer)
15. As Time Goes By (Hansen/Sielck)
16. The Silence (’95 version) (Hansen)

Produkcja: Charlie Bauerfeind, Kai Hansen i Dirk Schlachter

Kai Hansen – śpiew, gitara
Dirk Schlachter – gitara
Jan Rubach – gitara basowa
Thomas T. Nack – perkusja

plus gościnnie:

Michael Kiske – śpiew, chórki
Hansi Kursch - śpiew, chórki


TEKSTY UTWORÓW

O płycie:

     Po średnio udanym „Insanity & Genius” przyszła pora na „Land Of The Free” kolejny LP „Promienistych”. Jest to, zdecydowanie najważniejsza płyta w historii Gamma Ray! Spytacie, dlaczego? Otóż po pierwsze z zespołu odszedł niesamowity Ralf Scheepers (m.in. za brak pełnego zaangażowania w zespół), którego zastąpił (prawie po 10 latach przerwy!) sam Kai Hansen!! Drugim powodem jest to, że dopiero od tej płyty zaistniało PRAWDZIWE power/speed metalowe Gamma Ray! Chcecie dowodów? No to zaczynamy ;)
     Płytę rozpoczyna „Rebellion In Dreamland”. Ponad 8-mio minutowy „hymn dla metali”! Niesamowicie klimatyczny początek i późniejsza moc emanująca z gitar Kai’a i Dirka, niesamowite chórki (w których dodatkowo udzielają się Hansi Kursch i Michale Kiske) i niepowtarzalny, niesamowity wokal Kai’a – po prostu genialny kawałek i rewelacyjny początek albumu! Po prawie 9-ciu minutach grania na najwyższych obrotach przychodzi pora na „Man On A Mission”. I znowu ogromna moc gitar, świetna melodia refrenu, genialna solowka – kolejny świetny utwór pokazujący całe piękno „Promienistych”. Trzeci na liście jest „Fairytale” – niespełna minutowy kawałek, pełny mocy, szybkości zawierający w sobie więcej energii, iż niejeden „normalnej długości” utwór! Wreszcie można chwilę odsapnąć, bo to spokojnym intrem rozpoczyna się „All Of The Damned”. Spokój jednak szybko przechodzi w ciężkie riffy i kawałek znów się rozpędza….Na prawdziwy odpoczynek musimy poczekać do następnego utworu. „Rising Of The Damned”. Niestety (albo raczej stety) nie trwa on długo, gdyż jest to „tylko” spokojna, jedno-minutowa wstawka przed „Gods Of Deliverance”. Na początku wita nas sama perkusja, później same riffy, aż w końcu wszystko się łączy i znowu dajemy czadu! Uff….. Wreszcie możemy nieco bardziej odsapnąć, gdyż właśnie rozpoczyna się ballada „Farewell”. Fajna ballada – dodatkowego uroku dodaje jej świetne wejście wokalne Hans'iego przy jednoczesnym przyśpieszeniu kawałka…. Następnie przychodzi pora na „Salvation’s Calling”. Kawał solidnego, ciężkiego grania od samego początku do samiutkiego końca – Utwór, co najmniej bardzo dobry, ale i tak wypada bardzo słabo przy rewelacyjnym tytułowym „Land Of The Free”! Świetne, energiczne intro, lekkie uspokojenie wraz z pojawieniem się wokalu i za chwile znowu świetne nabranie tempa! Do tego świetny refren i Michale Kiske w zakończeniu rodem z keeperów – Jak dla Mnie REVELACJA!! Następnie przychodzi pora na „The Savior” – czyli świetny wstęp (intro) do „Abyss Of The Void” – kolejnej kompozycji stojącej na najwyższym poziomie, z niezwykle utrwalającym się w pamięci refrenem! Przed ostatnim utworem na płycie jest „Time To Break Free”. I jest to po prostu perełka! Świetna kompozycja, na której gardłowym jest nikt inny, tylko sam, wielki Michael The King Kiske!! I Tak dochodzimy do ostatniego już na płycie „Alterlife” będącego niczym innym, jak rozważaniami Kai’a „nad tym, co będzie potem”…..
     „Land Of The Free” jest tym, czego oczekuje każdy fan, od swojego ulubionego zespołu – świetną płytą na całej swojej długości! Widać, iż zmiany, jakie nastąpiły w zespole wyszły tu tylko na dobre, gdyż nie znajdziecie tu słabych kawałków, „jedynie” te świetne i bardzo dobre! To po prostu kawał solidnego metalowego grania, po które powinien sięgnąć każdy!

Moja ocena tej płyty to 9.5/10

Dodatkowe grafiki:


(środek)
 

(okładka reedycji - przód)
 


(okładka reedycji - tył)
 

(płyta - zwykłe wydanie)

(płyta - reedycja)

 

 



News'y | Historia | Grupa | Wydawnictwa | Galeria

© Copyright 2004/05 KorbenD & Przemo
 Design by KorbenD. All Rights Reserved.