Utwory:
1. Beyond The Black Hole (Hansen/Schlachter/Zimmermann)
2. Men, Martians And Machines (Hansen)
3. No Stranger (Another Day In Life) (Hansen)
4. Somewhere Out In Space (Hansen)
5. The Guardians Of Mankind (Richter)
6. The Landing (Schlachter/Hansen)
7. Valley Of The Kings (Hansen)
8. Pray (Schlachter/Hansen)
9. The Winged Horse (Richter
10. Cosmic Chaos (Zimmermann)
11. Lost In The Future (Schlachter/Hansen)
12. Watcher In The Sky (Hansen/Sielck)
13. Rising Star (Schlachter)
14. Shine On (Schlachter/Hansen)
15. Return To Fantasy (Hensley/Byron)*
* bonus wersji japońskiej i francuskiej
Reedycja – bonus tracks:
15. Return To Fantasy (Hensley/Byron)
16. Miracle (Hansen)
17. Victim Of Changes (Downing/Halford/Tipton/Atkins)
Produkcja: Kai Hansen i Dirk Schlachter
Kai Hansen – śpiew, gitara
Dirk Schlachter – gitara basowa
Henjo Richter – gitara, klawisze
Dan Zimmermann – perkusja
TEKSTY UTWORÓW
O płycie: Po znakomitym „Land
Of The Free” w Gamma Ray nastąpiła kolejna zmiana składu. Odeszli Thomas i Jan,
a na ich miejsce przybyli Henjo i Dan. Na pewno mogło to wzbudzić obawy, iż nowa
płyta nie będzie już tak udana… Czy tak się stało? Czy „Somewhere Out In Space”
okazała się godną następczynią „Land of…” Co stało się z naszymi ulubieńcami?
Tego wszystkiego dowiecie się w następnym odcin… znaczy się za chwilę ;)
Już rozpoczynający płytę „Beyond The Black Hole” -
świetna melodia, świetny wokal Kai’a i niesamowity rytm - pokazuje, że
„Promieniści” są dalej w znakomitej formie! Następnie przychodzi pora na „Men,
Martians and Machines”, utwór jeszcze bardziej dynamiczny i melodyjny, będący
nawiązaniem do „Wojny światów”. Trzeci na liście jest „No Stranger” – ponownie
znakomity, niezwykle melodyjny i klimatyczny kawałek, znakomicie budujący
nastrój przed tytułowym „Somewhere Out In Space”! Jak przystało na każdy,
szanujący się, tytułowy utwór, i ten jest po prostu świetny! Ciekawe zmiany
tempa, świetna melodyjność i niesamowita historia, nawiązująca to takich
legendarnych filmów s-f jak „Star Trek” czy „Star Wars” – po raz kolejny Kaj
pokazuje, na co Go stać! Piąty na liście jest „The Guardians Of Mankind” – Dobry
kawałek, podtrzymujący klimat krążka, jednak ze względu na swoje położenie na
płycie (po znakomitym SOIS) wypada dość zwyczajnie….Zwyczajnie za to na pewno
nie wygląda ani „The Landing”, który jest bardzo ciekawym intrem do nie mniej
ciekawego „Valley Of The Kings”. Ten drugi bez wątpienia może kandydować to
tytułu najlepszego kawałka tej płyty i kolejnej perełki Hansena! Ten utwór
wymiata na całej swojej długości! Jest dynamiczny, pełen zaskakujących „zwrotów
akcji” i świetnych partii gitarowych!! Bezpośrednio po Valley następuje pora na
uspokojenie i swojego typu odpoczynek przy ciekawej balladzie „Pray”. Po „Pray”
przychodzi pora na „skrzydlatego konia”. Znowu świetny utwór, znakomicie
komponujący się w klimat płyty. Następnie mamy instrumentalny „Cosmic Chaos”,
gdzie nowy nabytek grupy prezentuje swoje umiejętności, a zaraz po nim krótki i
treściwy „Lost In The Future”. Praktycznie przedostatnią pozycją na płycie (nie
licząc „Rising Star”) jest „Watcher In The Sky” – I znowu Kai pokazuje,na co go
stać! Utwór świetny, zagrany lepiej niż na debiucie Iron Savoir!! Na sam koniec
płyty zostaje „Rising Star” będący ciekawym intrem do znakomitego „Shine On”
kończącego tą znakomitą płytę!
„Somewhere Out In Space” to bez dwóch zdań (i bez
jednego tez :P) kolejna, bardzo udana produkcja promienistych. Nie jest ona może
aż tak rewolucyjna jak jej poprzedniczka, ale na pewno jest to materiał godny
polecenia każdemu! Moja ocena tej płyty to: 9/10
Dodatkowe grafiki:

(środek)
|

(okładka reedycji - przód)
|

(okładka reedycji - tył)
|

(płyta - zwykłe wydanie) |

(płyta - reedycja) |
|